Zarządzenie Arcybiskupa Katowickiego odnośnie do sprawowania posługi duszpasterskiej i liturgicznej z 28.05.2020 r.

ZARZĄDZENIE ARCYBISKUPA KATOWICKIEGO ODNOŚNIE DO SPRAWOWANIA POSŁUGI DUSZPASTERSKIEJ I LITURGICZNEJ Z DNIA 28 MAJA 2020 R.


Wstęp
W związku z sytuacją epidemiologiczną dotychczasowe akty prawne metropolity katowickiego obowiązują nadal w takim zakresie, jaki określają najnowsze rozporządzenia władzy cywilnej, ze szczególnym uwzględnieniem wskazań zaktualizowanych w niniejszym zarządzeniu.
1. Odwołanie dyspensy
Z dniem 6 czerwca br. odwołana zostaje ogólna dyspensa od obowiązku uczestnictwa w niedzielnej Mszy św. Zgodnie z przepisami prawa kościelnego „wierni są zobowiązani do uczestnictwa w Eucharystii w niedzielę i dni nakazane, chyba, że są usprawiedliwieni dla ważnego powodu, np. choroba, pielęgnacja niemowląt (por. KKK 2180, 2181, 2182.).
W obecnej sytuacji utrzymuje się dyspensę dla osób w podeszłym wieku, osób z objawami infekcji oraz tych, którzy czują obawę przed zarażeniem. Wiernych, którzy z uzasadnionej racji nie mogą uczestniczyć w niedzielnej Eucharystii, zachęcam do duchowej łączności ze wspólnotą Kościoła, korzystania z transmisji telewizyjnych, radiowych bądź internetowych oraz do stosowania praktyki Komunii św. duchowej.
2. Sprawowanie Eucharystii i innych nabożeństw w kościele
Podczas sprawowania Eucharystii i innych nabożeństw, które zostają przywrócone zgodnie z kalendarzem liturgicznym i parafialną tradycją, należy z najwyższą troską zachować wszystkie zasady dotyczące bezpieczeństwa, stosownego dystansu osób, zasłaniania ust i nosa (z wyjątkiem celebransa) oraz dezynfekcji powierzchni.
Za zgodą rodziców i z zachowaniem wszystkich rygorów sanitarnych przywraca się posługę służby liturgicznej, w tym ministrantów, lektorów, kantorów oraz scholi, a także udzielanie Komunii św. w kościele przez nadzwyczajnych szafarzy.
Nadal zalecam wiernym przyjmowanie Komunii św. na rękę, a celebransom tę formę jej udzielania.
3. Sprawowanie sakramentu pokuty i pojednania
W ślad za zarządzeniem z dnia 16 maja br. zachęcam wiernych do korzystania z sakramentu pokuty i pojednania, zwłaszcza w okresie wielkanocnym, który trwa do niedzieli Trójcy Przenajświętszej (7 czerwca), i do pełnego uczestnictwa we Mszy św. tzn. z przyjęciem Komunii św.
4. Duszpasterstwo
Przywracamy w parafiach odwiedziny chorych z posługą sakramentalną z zastosowaniem wszystkich aktualnie obowiązujących zasad sanitarnych. Zaleca się rozłożenie tej posługi w czasie, aby nie kumulować odwiedzin w jednym dniu.
Udzielanie sakramentu bierzmowania w parafiach należy organizować za pośrednictwem Wydziału Duszpasterstwa Kurii Metropolitalnej, a następnie szczegóły uzgadniać z biskupem – szafarzem sakramentu.
W nawiązaniu do pkt. 5 zarządzenia z dnia 4 maja br. polecam proboszczom zorganizowanie uroczystości wczesnej i pierwszej Komunii św. w ścisłej współpracy z rodzicami i katechetami, z zachowaniem obowiązujących zasad sanitarnych i z uwzględnieniem rozporządzeń władzy cywilnej.
Biorąc pod uwagę aktualnie obowiązujący stan prawny, możliwe będzie zorganizowanie procesji Bożego Ciała. Zaleca się jej organizację wokół kościoła z czterema błogosławieństwami bez konieczności budowy osobnych ołtarzy. Należy przy tym zastosować najnowszą normę służb medycznych, według której w zgromadzeniach poza budynkami kultu może uczestniczyć do 150 osób, a także stosowne zalecenia sanitarne. Zalecam także wystawienie Najświętszego Sakramentu do adoracji wiernych po ostatniej Mszy św. przedpołudniowej do Mszy św. wieczornej.
Przywracamy duszpasterstwo dzieci i młodzieży, w tym pracę formacyjną służby liturgicznej, Dzieci Maryi, ERM, Ruchu Światło-Życie, a także innych grup parafialnych.
W porozumieniu ze szkołą, rodzicami oraz katechetami można planować Msze św. szkolne, zwłaszcza na zakończenie roku szkolnego.
5. Duchowieństwo
Przywracamy dekanalne spotkania formacyjne w II czwartek każdego miesiąca.
Zachowując zasadę rezydencji, duchowni mogą korzystać z przysługującego im dnia wolnego.
Niniejsze zarządzenie obowiązuje od dnia 30 maja 2020 r. (z wyjątkiem punktu 1). Należy je umieścić w gablotce i na głównej stronie internetowej parafii oraz przekazać i wyjaśnić wiernym w ogłoszeniach parafialnych.


† Wiktor Skworc Arcybiskup Metropolita Katowicki
Katowice, 28 maja 2020 r. VA I – 42/20


SMAK KARMELU - konferencja o POKORZE

SMAK KARMELU - szkoła modlitwy karmelitańskiej 

 

Najnowsza prelekcja o. Marcina - konferencja o POKORZE

 

Kontynuujemy spotkania drogą internetową - konferencja o WYRZECZENIU 

 

Wcześniejsze konferencje ojca Marcina tutaj w wersji AUDIO

 

 

 

 

 


Musical 'JÓZEF' w ramach godziny ewangelizacyjnej on-line z Piekar Śl.


Zaproszenie Metropolity Katowickiego do modlitwy przed Piekarskim Wizerunkiem Matki Bożej

 

ZAPROSZENIE METROPOLITY KATOWICKIEGO DO MODLITWY PRZED PIEKARSKIM WIZERUNKIEM MATKI BOŻEJ


Drodzy Diecezjanie, Drogie Rodziny, Bracia i Siostry!
Miesiąc maj jest w Kościele czasem modlitewnej komunii ze świętą Matką Boga. Rozważamy tajemnicę Jej macierzyństwa, które od przyjęcia woli Bożej w chwili Zwiastowania i podtrzymania niezachwianej wierności Bogu pod krzyżem Jezusa Chrystusa, rozciąga się na nas wszystkich, braci i siostry Jej Syna, którzy jako pielgrzymi nadal pozostają narażeni na trudy i niebezpieczeństwa (por. KKK 2674). Maryja, Matka Jezusa i nasza, wskazuje drogę, jest jej znakiem i prowadzi nas do Zbawiciela.

 

Drodzy Bracia,
w związku z trwającym stanem epidemicznym nie może się odbyć w tradycyjnej formie i czasie pielgrzymka mężczyzn i młodzieńców do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich. Zapraszam jednak wszystkich diecezjan do rodzinnego włączenia się we wspólną modlitwę pielgrzymów w uroczystość Zesłania Ducha świętego, tj. w niedzielę 31 maja br. od godz. 13-tej przed wizerunkiem Matki Bożej Piekarskiej.
Modlitwa rozpocznie się od złożeniu hołdu Matce Bożej, po którym wygłoszę przesłanie społeczne. Mszy św. będzie przewodniczył i homilię wygłosi arcybiskup Grzegorz Ryś, metropolita łódzki. Bożej Opatrzności powierzymy wszystkie nasze osobiste intencje oraz osoby zmagające się z obecną sytuacją w kraju i na świecie, szczególnie chorych, ich najbliższych oraz służby medyczno-sanitarne. Maryję, czczoną w Piekarach Śl. jako Lekarkę, z pokorą będziemy prosić o wyjednanie wszystkim łaski zdrowia i pomyślności.
Ze względu na aktualnie obowiązujące przepisy sanitarne, świat męski będzie reprezentowany w piekarskiej bazylice wyłącznie przez mężczyzn i młodzieńców z parafii dekanatu Piekary Śląskie oraz zaproszonych gości. Proszę wszystkich innych wiernych o pozostanie w domach i modlitewną łączność za pośrednictwem mediów. Uroczystość będą transmitowały m. in.: drogą satelitarną Telewizja Polonia, łącznością naziemną TVP Katowice, a także Radio eM i Polskie Radio Katowice.
W ramach bezpośredniego przygotowania do tej uroczystości zapraszam, razem z duszpasterzami piekarskiego sanktuarium, do przeżycia triduum modlitewnego za pośrednictwem łącza internetowego; od czwartku 28 maja, codziennie o godz. 18. W programie: Msza św., konferencja maryjna, Różaniec św., Litania do Matki Bożej Piekarskiej oraz Apel Jasnogórski. Link do połączenia dostępny jest na powitalnej stronie internetowej sanktuarium. W sobotni wieczór – po zakończonym modlitewnym triduum – będzie miała miejsce tzw. godzina ewangelizacyjna, połączona z inscenizacją o biblijnej historii Józefa egipskiego oraz świadectwami wiary.

 

Drodzy Bracia i Siostry,
wraz z Maryją, zawsze otwartą na współdziałanie z Duchem Świętym, uwielbiajmy Pana i prośmy o potrzebne łaski. Oczekując na wspólną modlitwę w Piekarach Śl., z serca wam błogosławię: W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.


† Wiktor Skworc Arcybiskup Metropolita Katowicki
Katowice, 19 maja 2020 r. VA I – 38/20

 

MODLITWA DO MATKI BOŻEJ PIEKARSKIEJ   maj 2020

Dziewico Niepokalana, Matko Chrystusowa i Matko Kościoła! Od wielu wieków jesteś obecna na śląskiej ziemi w słynącym łaskami piekarskim wizerunku. Oczyma pełnymi troski i współczucia spoglądasz na swoje dzieci i zapraszasz do siebie tych, którzy Twojej pomocy tak bardzo potrzebują. Z miłości do Ciebie, Matko Sprawiedliwości i Miłości Społecznej, w maju przybywamy do Piekar. W tym czasie nie odwiedzimy jednak Twojego śląskiego domu.

Ze wzruszeniem wspominamy, jak w 1983 roku również nie pielgrzymowaliśmy do Piekar. Jak zauważył Jan Paweł II, wówczas okazało się, że na Wzgórzu Piekarskim wszyscy się nie pomieścimy. I dlatego trzeba było przenieść Piekary na lotnisko w pobliżu Katowic. Aby odbyć papieską pielgrzymkę do Piekar – trzeba było, aby Piekary same tym razem wyruszyły na pielgrzymkę!

Papież Polak, będąc w Katowicach, był duchowo obecny w Piekarach, a Ty – Matko nasza – ze swego sanktuarium łaskawie wyszłaś mu na spotkanie. To spotkanie przybrało wtedy kształt wielkiej modlitwy Kościoła katowickiego. Podobne doświadczenie stanie się naszym udziałem i w tym roku. Kiedy w najbliższą niedzielę nie będziemy mogli pielgrzymować do tej duchowej stolicy Śląska, to Piekary – tak jak wtedy – razem z Twoim cudownym wizerunkiem przybędą do nas na spotkanie… Dokona się to drogą przekazu medialnego. Tak jak zawsze otrzymamy przesłanie Arcybiskupa Katowickiego i wsłuchamy się w słowo Boże po to, byśmy nie zbłądzili, byśmy na nowo odkryli nasze powołanie, byśmy za Twoim, Matko, wstawiennictwem potrafili dochować wierności Bogu, krzyżowi i Ewangelii. Dlatego pokornie prosimy o błogosławione owoce tego nietypowego pielgrzymowania.

Bez piekarskiego sanktuarium nie wyobrażamy sobie Kościoła na Śląsku. Piekary zakorzeniły się na stałe w naszej historii i ciągle wrastają w nasze „dziś” i nasze „jutro”. Matko nasza, od wielu pokoleń wszystkie troski tej śląskiej ziemi przyjmowałaś do swego Serca. Wszystko, co było ważne w naszym życiu i dokonało się na Śląsku, często łączyło się z Twoim sanktuarium, a Ty, Matko nasza, zawsze byłaś nam Łask Pośredniczką. Twemu Sercu chcemy dziś powierzyć troski i trudne sprawy naszej ziemi. W Twoje matczyne dłonie składamy przyszłość każdego i każdej z nas.

Gospodyni Śląska, przyjmij tę naszą pokorną modlitwę. Uproś u dobrego Boga zatrzymanie epidemii, zdrowie chorym i siły personelowi medycznemu. Wysłuchaj naszego wołania.

Maryjo królująca w Piekarach, Matko Sprawiedliwości i Miłości Społecznej – Matko Piekarska, Opiekunko sławna, Orędowniczko wszelkich łask Ciebie dziecięcym sercem błagamy, weź w swą opiekę zbożny nasz lud.

Opr. ks. Grzegorz Śmieciński

 


Maturzysto: Nie pękaj, ale MÓDL SIĘ


Startują rekolekcje w Brennej


List Benedykta XVI na stulecie urodzin Św. Papieża Jana Pawła II 18.05.2020

List Benedykta XVI na stulecie urodzin Świętego Papieża Jana Pawła II 18 maja 2020

 

18 maja upłynie 100 lat od urodzin papieża Jana Pawła II w małym polskim mieście Wadowice. 

Polska, którą trzy sąsiednie mocarstwa – Prusy, Rosja i Austria – podzieliły między siebie i okupowały przez ponad sto lat, po pierwszej wojnie światowej odzyskała niepodległość. Było to wydarzenie budzące wielkie nadzieje, ale domagające się także wielkich wysiłków, ponieważ organizujące się na nowo państwo ciągle odczuwało nacisk obydwu mocarstw – Niemiec i Rosji. W tej sytuacji opresji, ale przede wszystkim nadziei, wzrastał młody Karol Wojtyła, który niestety bardzo wcześnie stracił swą matkę, brata, a na koniec także ojca, któremu zawdzięczał swoją głęboką i gorącą pobożność. Młodego Karola pociągały szczególnie literatura i teatr, dlatego po uzyskaniu matury zaczął najpierw studiować te dwa przedmioty.

 

„Aby uchronić się przed wywózką na przymusowe roboty do Niemiec, jesienią roku 1940 zaczął pracę jako robotnik fizyczny w kamieniołomie, związanym z fabryką chemiczną Solvay” (por. Jan Paweł II, „Dar i tajemnica”, s. 12). „Jesienią roku 1942 podjął ostateczną decyzję wstąpienia do krakowskiego Seminarium Duchownego, które arcybiskup Krakowa Sapieha potajemnie zorganizował w swej rezydencji. Już jako fabryczny pracownik rozpoczął z pomocą starych książek studiowanie teologii, tak że 1 listopada 1946 mógł otrzymać święcenia kapłańskie” (por. tamże, s. 15). Teologii uczył się jednak nie tylko z książek, ale także poprzez doświadczenie konkretnej ciężkiej sytuacji, w której znajdował się on sam i jego kraj. Jest to poniekąd charakterystyczne dla całego jego życia i działalności. Studiuje książki, ale zawarte w nich pytania stają się treścią, którą przeżywa i której dogłębnie doświadcza. Tak też dla niego jako młodego biskupa – od 1958 roku biskupa pomocniczego, a od 1964 roku arcybiskupa Krakowa – Sobór Watykański II stanowi szkołę całego jego życia i pracy. Pojawiające się doniosłe pytania, przede wszystkim wiążące się z tak zwanym Schematem XIII – późniejszą Konstytucją „Gaudium et spes” – były jego osobistymi pytaniami. Wypracowane na soborze odpowiedzi wskazały mu drogę jego pracy jako biskupa, a później jako papieża.

  

Gdy kardynał Wojtyła 16 października 1978 roku został obrany Następcą Świętego Piotra, Kościół znajdował się w sytuacji dramatycznej. Obrady soborowe przedstawiano na forum publicznym jako spieranie się o samą wiarę, która w ten sposób wydawała się pozbawiona swego charakteru nieomylnej i nienaruszalnej pewności. Tak na przykład pewien bawarski proboszcz sytuację tę scharakteryzował w następujących słowach: „Na koniec wpadliśmy w błędną wiarę”. To poczucie, że nic już nie jest pewne, że wszystko można kwestionować, podsycał jeszcze sposób przeprowadzania reformy liturgii. Na koniec wydawało się, że także w liturgii można wszystko tworzyć samemu. Paweł VI energicznie i zdecydowanie doprowadził do końca sobór, jednak po jego zakończeniu stawał przed coraz trudniejszymi problemami, które na koniec postawiły pod znakiem zapytania sam Kościół. Socjologowie porównywali w tamtym czasie sytuację Kościoła z sytuacją Związku Sowieckiego pod rządami Gorbaczowa, w którym w procesie poszukiwania niezbędnych reform rozpadł się na koniec cały potężny wizerunek państwa sowieckiego.

  

Tak więc na nowego papieża czekało w istocie zadanie po ludzku niemal niewykonalne. Już na pierwszy rzut oka okazało się jednak, że Jan Paweł II budził nowe zachwycenie się Chrystusem i Jego Kościołem. Najpierw jego słowa na rozpoczęcie pontyfikatu, zawołanie: „Nie lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi!” Ten ton charakteryzował zresztą cały jego pontyfikat i uczynił go wyzwalającym odnowicielem Kościoła. Stało się tak dlatego, że nowy papież pochodził z kraju, w którym recepcja soboru była pozytywna. Decydujące było nie powątpiewanie we wszystko, lecz radosna odnowa wszystkiego.

 

W 104 wielkich podróżach duszpasterskich papież przemierzył cały świat i wszędzie głosił Ewangelię jako radosną nowinę, wyjaśniając w ten sposób także swój obowiązek opowiadania się za dobrem, za Chrystusem.

 

W 14 encyklikach na nowy sposób ukazywał wiarę Kościoła i jego ludzkie nauczanie. Nieuniknione więc było to, że wywołał sprzeciw w Kościołach Zachodu, które były przepełnione wątpliwościami.

  

Dzisiaj istotne wydaje mi się wskazywanie na właściwe centrum, z perspektywy którego należy odczytywać przesłanie zawarte w jego różnych tekstach. Centrum to sugestywnie odsłoniła nam wszystkim godzina jego śmierci. Papież Jan Paweł II zmarł w pierwszych godzinach ustanowionego przez niego święta Miłosierdzia Bożego. Pozwólcie mi najpierw dołączyć tutaj małą osobistą uwagę, która ukazuje nam coś ważnego dla zrozumienia istoty i postępowania tego papieża. Jan Paweł II był od początku pod dużym wrażeniem orędzia krakowskiej zakonnicy Faustyny Kowalskiej, która przedstawiała miłosierdzie Boże jako istotne centrum całej chrześcijańskiej wiary i pragnęła ustanowienia jego święta. Po konsultacjach papież przewidział na nie Białą Niedzielę. W sprawie stosowności tej daty, przed podjęciem ostatecznej decyzji, poprosił jednak o opinię Kongregację Nauki Wiary. Daliśmy odpowiedź negatywną, ponieważ uważaliśmy, że takiej wielkiej, starej i pełnej treści daty jak Biała Niedziela nie należy obciążać nowymi ideami. Dla Ojca Świętego przyjęcie naszego „nie” z pewnością nie było łatwe. On jednak zrobił to z całą pokorą i przyjął również nasze drugie „nie”. Na koniec sformułował propozycję, która Białej Niedzieli pozostawia jej historyczne znaczenie, ale w jej pierwotną treść wprowadza miłosierdzie Boże. Często zdarzały się takie przypadki, w których wywierała na mnie wrażenie pokora wielkiego papieża, rezygnującego ze swych ulubionych idei, gdy nie było na nie zgody urzędowych organów, o którą zgodnie z klasycznym porządkiem należało je prosić.

  

Gdy Jan Paweł II wydał ostatnie tchnienie na tym świecie, było akurat po pierwszych nieszporach święta Miłosierdzia Bożego. Rozjaśniło to godzinę jego śmierci: światło miłosierdzia Bożego rozbłysło nad jego konaniem jako krzepiące orędzie. W swojej ostatniej książce „Pamięć i tożsamość”, która ukazała się prawie w przeddzień jego śmierci, papież raz jeszcze po krótce przedstawił orędzie Bożego miłosierdzia. Wskazuje w niej, że siostra Faustyna zmarła jeszcze przed okropieństwem drugiej wojny światowej, ale przekazała już odpowiedź Pana na te potworności. „Zło nie odnosi ostatecznego zwycięstwa! Tajemnica paschalna potwierdza, że ostatecznie zwycięskie jest dobro; że życie odnosi zwycięstwo nad śmiercią; że nad nienawiścią tryumfuje miłość” (s. 62).

  

Papieżowi przez całe życie chodziło o to, aby obiektywne centrum wiary chrześcijańskiej – naukę o zbawieniu – subiektywnie przyjąć za swoje i uzdalniać innych do jego przyjęcia. Dzięki zmartwychwstałemu Chrystusowi miłosierdzie Boże jest przeznaczone dla każdego. Mimo iż to centrum chrześcijańskiej egzystencji jest nam darowane tylko w wierze, ma ono jednocześnie znaczenie filozoficzne, bo skoro miłosierdzie Boże nie jest faktem, to musimy radzić sobie z takim światem, w którym ostateczna przeciwwaga dobra wobec zła nie jest rozpoznawalna. Ostatecznie poza tym obiektywnym historycznym znaczeniem każdy musi wiedzieć, że miłosierdzie Boże okaże się na koniec silniejsze od naszej słabości. W tym miejscu należy odnajdywać wewnętrzną jedność orędzia Jana Pawła II i zasadnicze intencje papieża Franciszka: wbrew spotykanej niekiedy opinii Jan Paweł II nie jest moralnym rygorystą. Ukazując istotne znaczenie Bożego miłosierdzia, daje on nam możność przyjęcia stawianych ludziom moralnych wymogów, mimo iż człowiek nigdy nie zdoła im w pełni sprostać. Nasze moralne wysiłki podejmujemy w świetle Bożego miłosierdzia, które dla naszej słabości okazuje się uzdrawiającą mocą.

  

Gdy papież Jan Paweł II umierał, Plac św. Piotra był pełen ludzi, przede wszystkim młodych, którzy chcieli po raz ostatni spotkać się ze swym papieżem. Nigdy nie zapomnę chwili, w której arcybiskup Sandri podał wiadomość o odejściu papieża. Nie zapomnę przede wszystkim chwili, w której wielki dzwon św. Piotra ogłosił tę wiadomość. W dniu pogrzebu Ojca Świętego można było zobaczyć mnóstwo plakatów z napisem „Santo subito”. Było to wołanie, które płynęło ze spotkania z Janem Pawłem II ze wszystkich stron. I nie tylko na Placu św. Piotra, ale w różnych kręgach intelektualistów dyskutowano nad nadaniem Janowi Pawłowi II tytułu „Wielki”.

  

Słowo „święty” wskazuje na sferę Bożą, a słowo „wielki” na wymiar ludzki. Zgodnie z zasadami Kościoła świętość ocenia się na podstawie dwóch kryteriów: heroiczności cnót i cudu. Obydwa te kryteria są ściśle ze sobą związane. Bowiem pojęcie „cnoty heroicznej” oznacza nie jakiś sukces olimpijski, ale fakt, że w danym człowieku i przez niego widoczne jest to, co nie ma źródła w nim samym, lecz jest tym, co działanie Boga ukazuje w nim i przez niego. Chodzi tu nie o moralne współzawodnictwo, lecz o rezygnację z własnej wielkości. Chodzi o to, że człowiek pozwala Bogu działać w sobie i w ten sposób uwidaczniać przez siebie działanie i moc Boga.

  

To samo odnosi się do kryterium cudu. Również tutaj nie chodzi o to, że dzieje się coś sensacyjnego, lecz o to, że uzdrawiająca dobroć Boga staje się widoczna w sposób przekraczający ludzkie możliwości. Święty jest człowiekiem otwartym, którego przenika Bóg. Święty to ktoś otwarty na Boga, to człowiek przeniknięty Bogiem. Świętym jest ten, kto nie koncentruje uwagi na sobie, ale sprawia, że widzimy i rozpoznajemy Boga. Celem procesów beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego jest właśnie zbadanie tego zgodnie z normami prawa. W odniesieniu do Jana Pawła II obydwa te procesy zostały przeprowadzone ściśle według obowiązujących reguł. Stoi on więc teraz przed nami jako ojciec ukazujący nam miłosierdzie i dobroć Boga.

  

Trudniejsze jest poprawne zdefiniowanie pojęcia „wielki”. W ciągu prawie dwutysiącletniej historii papiestwa tytuł „Wielki” przyjął się tylko w odniesieniu do dwóch papieży: do Leona I (440 – 461) i do Grzegorza I (590 – 604). Słowo „wielki” ma u obydwu wydźwięk polityczny, ale w tym sensie, że dzięki sukcesom politycznym ukazuje się coś z tajemnicy samego Boga. Leon Wielki w rozmowie z wodzem Hunów Attylą przekonał go do oszczędzenia Rzymu, miasta apostołów Piotra i Pawła. Bez broni, bez władzy wojskowej czy politycznej, mocą swego przekonania do wiary zdołał straszliwego tyrana namówić do oszczędzenia Rzymu. W walce ducha z władzą, duch okazał się silniejszy.

 

Grzegorz I nie odniósł żadnego podobnie spektakularnego sukcesu, ale mimo to potrafił kilka razy ocalić Rzym przed Longobardami – również on, przeciwstawiając władzy ducha, odnosił zwycięstwo ducha.

 

Gdy zestawiamy historię tych dwóch papieży z historią Jana Pawła II, podobieństwo jest niezaprzeczalne. Także Jan Paweł II nie dysponował żadną siłą militarną ani władzą polityczną. W lutym 1945 roku, przy naradzaniu się nad przyszłym kształtem Europy i Niemiec, ktoś zwrócił uwagę, że trzeba też uwzględnić opinię papieża. Stalin zapytał wtedy: „Ile dywizji ma papież?” Oczywiście nie miał żadnej. Ale moc wiary okazała się siłą, która na koniec w roku 1989 wytrąciła z równowagi sowiecki system siły i umożliwiła nowy początek. Nie ulega wątpliwości, że wiara papieża stanowiła istotny element w przełamaniu sił. I z pewnością także tutaj widoczna jest owa wielkość, która ujawniła się w przypadku Leona I i Grzegorza I.

 

Pytanie, czy w tym przypadku przydomek „wielki” przyjmie się czy nie, pozostawmy otwarte. Prawdą jest, że w Janie Pawle II uwidoczniły się nam wszystkim moc i dobroć Boga. W czasie, kiedy Kościół na nowo cierpi z powodu naporu zła, jest on dla nas oznaką nadziei i otuchy.

 

Drogi Święty Janie Pawle II, módl się za nami!

  

Benedykt XVI   Watykan, 4 maja 2020 r.


List Prezydium KEP z okazji 100. rocznicy urodzin św. Jana Pawła II

LIST PREZYDIUM KONFERENCJI EPISKOPATU POLSKI Z OKAZJI 100. ROCZNICY URODZIN ŚW. JANA PAWŁA II

 

Umiłowani Siostry i Bracia!

 

1. W tym roku świętujemy setną rocznicę urodzin św. Jana Pawła II, który przyszedł na świat 18 maja 1920 roku w Wadowicach. Ten wielki święty wniósł nieoceniony wkład w historię naszego kraju, Europy, świata oraz w historię Kościoła powszechnego. O Karolu Wojtyle powiedziano i napisano już bardzo wiele, dobrze znana jest również jego biografia, która doczekała się licznych ekranizacji. W trudnym dla nas wszystkich czasie – gdy zmagamy się z pandemią koronawirusa i stawiamy pytania o przyszłość naszych rodzin oraz społeczeństwa – warto także zapytać o to, co On dziś miałby nam do powiedzenia? Z jakim przesłaniem zwróciłby się do rodaków w maju 2020 roku?

 

Jako pierwsze przychodzą nam na myśl słowa, które wypowiedział w homilii rozpoczynającej pontyfikat: „Nie lękajcie się, otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi. Dla Jego zbawczej władzy otwórzcie granice państw, systemów ekonomicznych i politycznych, szerokie dziedziny kultury, cywilizacji, rozwoju! Nie bójcie się! Chrystus wie, co nosi w swoim wnętrzu człowiek. On jeden to wie!” (22.10.1978). Tak, Chrystus wie, co każdy z nas nosi dziś w sobie, On doskonale zna nasze radości, niepokoje, nadzieje, lęki, tęsknoty. Tylko On ma odpowiedź na pytania, które stawiamy sobie w obecnej chwili.

Święty Jan Paweł II był człowiekiem, w którego życiu niezwykle wyraźnie uwidaczniały się cierpienie i niepewność jutra. Jego droga do świętości wiodła przez szereg trudnych doświadczeń życiowych, jak choćby przedwczesna śmierć ukochanej matki czy okrucieństwa II wojny światowej. On przyjmował te wydarzenia z wiarą w to, że historię człowieka ostatecznie prowadzi Pan Bóg, a śmierć nie jest pragnieniem Stwórcy. Gdyby Papież Polak żył dzisiaj, na pewno dobrze rozumiałby osoby, które przebywają w izolacji i kwarantannie. Modliłby się za chorych, zmarłych oraz ich rodziny. Sam przecież wielokrotnie chorował i cierpiał w warunkach szpitalnego odosobnienia, bez możliwości sprawowania Mszy św. z wiernymi. Jego brat Edmund zmarł w wieku 26 lat, jako młody lekarz, kiedy zaraził się od chorej pacjentki, udzielając jej pomocy medycznej. Na jego płycie nagrobnej wyryto napis: „Swe młode życie oddał w ofierze cierpiącej ludzkości”. By upamiętnić swego starszego brata, nasz święty Papież trzymał na swoim biurku lekarski stetoskop. Święty Jan Paweł II rozumiał i cenił pracę lekarzy, pielęgniarek, ratowników i pracowników medycznych, za których często się modlił i z którymi się spotykał. 

 

2. Początek kapłańskiej drogi Karola Wojtyły miał miejsce w czasie II wojny światowej. Wraz ze swoimi rodakami był on ofiarą dwóch totalitarnych systemów: narodowego i międzynarodowego socjalizmu. Obydwa odrzucały Boga. Obydwa wyrosły na pysze, pogardzie dla innych i nienawiści. Obydwa odbierały wolność i godność człowiekowi. Obydwa niosły strach i śmierć. Obydwa te systemy ściśle też ze sobą współpracowały, aby doprowadzić do eksterminacji polskiej inteligencji, a naród polski przekształcić w rzesze niewolników. W tym czasie młody Karol Wojtyła był robotnikiem w kamieniołomach fabryki chemicznej Solvay w podkrakowskich Łagiewnikach.

 

Następny rozdział księgi życia św. Jana Pawła II to posługa księdza oraz biskupa krakowskiego. Po dwuletnich studiach w Rzymie został wikariuszem i katechetą w parafii w Niegowici, później pracował w Krakowie. Wykładał w seminariach duchownych i na uniwersytetach. 29 września 1958 roku został wyświęcony na biskupa pomocniczego archidiecezji krakowskiej, a w roku 1964 został jej arcybiskupem metropolitą. Brał czynny udział we wszystkich sesjach Soboru Watykańskiego II. W roku 1967 papież Paweł VI mianował go kardynałem. W czasach komunistycznego reżimu stanowczo bronił chrześcijańskich wartości. Otwarty na dialog, w każdym widział brata. Nieustannie apelował o poszanowanie godności każdego człowieka. Emanował entuzjazmem duszpasterskim. Wiele serca poświęcał pracy z młodzieżą, studentami, z młodymi małżeństwami. Wycieczki w góry, na narty, obozy na łonie natury służyły mu zbliżaniu ludzi do Boga. Żartował, słuchał i uczył, stawiając młodym wysokie cele i wymagania. „Odkrycie Chrystusa to najpiękniejsza przygoda waszego życia” – mówił najpierw do młodzieży w Polsce, a potem – na całym świecie.

I tak nadszedł historyczny dzień 16 października 1978 roku, gdy kard. Karol Wojtyła został wybrany papieżem. Tu okazało się, jak ważną postacią w jego życiu był kard. Stefan Wyszyński. Po wyborze na papieża, Jan Paweł II powiedział: „Nie byłoby na Stolicy Piotrowej tego Papieża Polaka, który dziś pełen bojaźni Bożej, ale i pełen ufności rozpoczyna nowy pontyfikat, gdyby nie było Twojej wiary, niecofającej się przed więzieniem i cierpieniem, Twojej heroicznej nadziei, Twojego zawierzenia bez reszty Matce Kościoła. Gdyby nie było Jasnej Góry”. Obydwaj byli głęboko związani z sanktuarium jasnogórskim. Tam wszystko zawierzali Matce Bożej.

 

Wybór kard. Karola Wojtyły na następcę św. Piotra otworzył nowy rozdział nie tylko w jego życiu, ale także w historii Kościoła w Polsce i na świecie. Niespełna rok później zabrzmiały w Polsce słowa modlitwy: „Wołam, ja, syn polskiej ziemi, a zarazem ja, Jan Paweł II, papież. Wołam z całej głębi tego Tysiąclecia, wołam w przeddzień Święta Zesłania, wołam wraz z wami wszystkimi: Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!”. Te słowa, wypowiedziane 2 czerwca 1979 roku podczas Mszy św. na ówczesnym Placu Zwycięstwa w Warszawie, stały się momentem zwrotnym w procesie polskich przemian demokratycznych. Dodały odwagi i nadziei, której Polacy wówczas tak bardzo potrzebowali. Dzisiaj – z perspektywy czasu – możemy traktować je jako słowa prorocze.

 

3. Święty Jan Paweł II głosił Ewangelię na całym świecie. Odwiedził 132 kraje i około 900 miejscowości. Jego nauczanie jest wciąż aktualne. Warto do niego sięgać, także poprzez internet i media społecznościowe, wykorzystując możliwości, które stwarzają nowe technologie. Już w 2002 roku Papież wzywał przecież cały Kościół do wypłynięcia „na głębię cyberprzestrzeni”.

 

Głosząc konieczność poszanowania praw każdej osoby ludzkiej, Papież bronił najsłabszych i bezbronnych. Dzisiaj, gdy w czasie pandemii koronawirusa świat walczy o każde ludzkie życie, trzeba przypomnieć, że Jan Paweł II domagał się ochrony życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci. Podkreślał, że w żadnej dziedzinie życia prawo cywilne nie może zastąpić właściwie ukształtowanego sumienia. Kiedy wielu niepokoją zmiany demograficzne, wyludnianie się i starzenie Europy, jego słowa są nadal aktualną przestrogą: „naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości”. W 1991 roku, w Radomiu, św. Jan Paweł II mówił: „Do tego cmentarzyska ofiar ludzkiego okrucieństwa w naszym stuleciu dołącza się inny jeszcze wielki cmentarz: cmentarz nienarodzonych, cmentarz bezbronnych, których twarzy nie poznała nawet własna matka, godząc się lub ulegając presji, aby zabrano im życie, zanim jeszcze się narodzą. A przecież już miały to życie, już były poczęte, rozwijały się pod sercem swych matek, nie przeczuwając śmiertelnego zagrożenia. A kiedy już to zagrożenie stało się faktem, te bezbronne istoty ludzkie usiłowały się bronić. Aparat filmowy utrwalił tę rozpaczliwą obronę nienarodzonego dziecka w łonie matki wobec agresji. Kiedyś oglądałem taki film – i do dziś dnia nie mogę się od niego uwolnić, nie mogę uwolnić się od jego pamięci. Trudno wyobrazić sobie dramat straszliwszy w swej moralnej, ludzkiej wymowie”.

 

Polacy i Polska stanowili bardzo ważną część życia św. Jana Pawła II, który po latach wyznał: „Sprawy mojej Ojczyzny zawsze były i są mi bardzo bliskie. Wszystko, co przeżywa mój naród, wszystko to głęboko noszę w sercu. Dobro Ojczyzny uważam za moje dobro” (audiencja do Polaków z okazji 20. rocznicy pontyfikatu, 1998). Polska była krajem, który Ojciec Święty odwiedzał najczęściej – odbył do Ojczyzny dziewięć pielgrzymek. Przyjeżdżał zawsze z konkretnym przesłaniem do rodaków, dostosowanym do aktualnie panującej sytuacji religijnej i politycznej. Każda z pielgrzymek była traktowana przez Polaków jako narodowe rekolekcje, a w spotkaniach z Papieżem uczestniczyły miliony osób. Święty Jan Paweł II wzywał Polaków do sprawiedliwości społecznej i wzajemnego szacunku. Mówił: „«Jeden drugiego brzemiona noście» – to zwięzłe zdanie Apostoła jest inspiracją dla międzyludzkiej i społecznej solidarności. Solidarność – to znaczy: jeden i drugi, a skoro brzemię, to brzemię niesione razem, we wspólnocie. A więc nigdy: jeden przeciw drugiemu. Jedni przeciw drugim. I nigdy «brzemię» dźwigane przez człowieka samotnie” (Gdańsk, 1987).

 

4. Dla wielu osób świadectwo o prawdziwości Ewangelii, jakie dał całemu światu św. Jan Paweł II, wybrzmiało najbardziej przekonująco wtedy, gdy przyszło mu osobiście zmagać się z cierpieniem i chorobą, a na koniec życia stanąć wobec konieczności śmierci. Po raz pierwszy z doświadczeniem wielkiego cierpienia spotkał się w związku z zamachem na swoje życie 13 maja 1981 roku. Kardynał Stanisław Dziwisz, wieloletni osobisty sekretarz św. Jana Pawła II i świadek jego świętości, tak wspominał ten niezwykle dramatyczny czas: „Pamiętam, że w momencie zamachu na Placu św. Piotra [Papież] zachował duży spokój i opanowanie, choć sytuacja była dramatyczna, a zagrożenie życia ogromne. Pytany przeze mnie, potwierdził, że odczuwa ból spowodowany przez rany, pokazał też ich miejsca. Nie można jednak mówić o żadnej panice. Zanim stracił świadomość, od razu też zawierzał się Maryi i mówił, że przebacza temu, który do niego strzelił”.

 

W ostatnim dniu swojej ziemskiej pielgrzymki, 2 kwietnia 2005 roku, Jan Paweł II był pełen wewnętrznego pokoju i poddania się woli Bożej. Jak wspomina kardynał Dziwisz, Papież był „zanurzony w modlitwie, miał świadomość swojego stanu i tego, co się z nim dzieje. Prosił, żeby czytać mu fragmenty Ewangelii według św. Jana, żegnał się ze współpracownikami, przyszedł m.in. kard. Joseph Ratzinger, były siostry zakonne, które mu posługiwały, był także fotograf Arturo Mari. Odprawialiśmy jeszcze Mszę św. ze Święta Miłosierdzia Bożego, stawał się coraz słabszy, z coraz mniejszą świadomością, ale gotowy na przejście do Domu Ojca”.

 

Podczas pogrzebu Jana Pawła II, 8 kwietnia 2005 roku, wiatr silnym podmuchem zamknął księgę Ewangeliarza znajdującą się na jego trumnie. Tak jakby zamknął księgę jego życia. Na zakończenie uroczystości wierni zebrani na Placu św. Piotra wołali „Santo Subito!” – „Natychmiast świętym!”. W ten sposób prosili, aby Kościół ogłosił to, czego sami byli pewni: ten Papież był człowiekiem prawdziwie świętym!

 

Cieszymy się bardzo, że 7 maja tego roku – niemal dokładnie w setną rocznicę przyjścia na świat Jana Pawła II – w bazylice pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Wadowicach, gdzie został ochrzczony, za zgodą Stolicy Apostolskiej rozpoczął się proces beatyfikacyjny jego Rodziców: Sług Bożych Emilii i Karola Wojtyłów. Wiemy dobrze, że nie byłoby takiego człowieka, kapłana i biskupa jak Karol Wojtyła, gdyby nie było wielkiej wiary jego Rodziców.

 

5. Papież Franciszek, który kanonizował Jana Pawła II, we wstępie do książki opublikowanej w Watykanie z okazji stulecia urodzin Papieża Polaka wyznał: „Wiele razy w czasie mojego życia kapłańskiego i biskupiego spoglądałem na niego, prosząc w moich modlitwach o dar wierności Ewangelii, tak jak on dawał o niej świadectwo. (...) Już piętnaście lat dzieli nas od jego śmierci. Może to niewiele, ale to bardzo długo dla nastolatków i młodych ludzi, którzy go nie znali lub którzy mają tylko kilka mglistych wspomnień o nim z dzieciństwa. Z tego powodu w setną rocznicę jego urodzin słusznie było upamiętnić tego wielkiego świętego świadka wiary, którego Bóg dał swojemu Kościołowi i ludzkości” (San Giovanni Paolo II, 100 anni, Parole e Immagini, Prefazione di Papa Francesco [Święty Jan Paweł II, 100 lat. Słowa i Obrazy, Wstęp Papieża Franciszka], Città del Vaticano, Libreria Editrice Vaticana 2020, s. 3, 6).

 

Od śmierci św. Jana Pawła II ludzie z całego świata modlą się nieprzerwanie u jego grobu w Bazylice św. Piotra. Za jego przyczyną proszą Boga o potrzebne łaski. Dołączmy i my do nich i módlmy się – przez jego wstawiennictwo – w intencjach, które głęboko nosimy w naszych sercach. Prośmy za naszą Ojczyznę, Europę i cały świat. Módlmy się o ustanie pandemii, za chorych, zmarłych i ich rodziny, za lekarzy, służbę medyczną i tych wszystkich, którzy narażają swoje życie dla naszego bezpieczeństwa. Niech setna rocznica urodzin Papieża Polaka będzie dla nas wezwaniem do braterstwa i jedności. Niech będzie źródłem nadziei i zaufania Miłosierdziu Bożemu.

 

Święty Janie Pawle II, módl się za nami. Amen.

 

Abp Stanisław Gądecki Arcybiskup Metropolita Poznański Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski Wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

Bp Artur G. Miziński Sekretarz Generalny  Konferencji Episkopatu Polski

Abp Marek Jędraszewski Arcybiskup Metropolita Krakowski Zastępca Przewodniczącego  Konferencji Episkopatu Polski

 

Warszawa, 7 maja 2020 roku

List należy odczytać w niedzielę, 17 maja 2020 roku.


Oświadczenie Delegata KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży po filmie 'Zabawa w chowanego'

Oświadczenie Delegata KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży po filmie „Zabawa w chowanego”

 

Film „Zabawa w chowanego”, który obejrzałem, ukazuje, że nie dochowano obowiązujących w Kościele standardów ochrony dzieci i młodzieży. Mam na myśli sposób traktowania osób pokrzywdzonych i ich rodzin, brak podjęcia odpowiednich działań w wyniku otrzymanych informacji o wykorzystywaniu seksualnym dzieci przez księdza, czyli niewypełnienie obowiązków nałożonych na przełożonego przez prawo kościelne. 

 

Każda prawdopodobna wiadomość o wykorzystaniu seksualnym osoby małoletniej przez księdza, która wpływa do biskupa lub do kurii, musi być w Kościele uznana za zawiadomienie zobowiązujące do wszczęcia dochodzenia kanonicznego oraz do ograniczenia duchownego w czynnościach. Niedopuszczalne jest przesuwanie podejrzanego księdza do miejsca, w którym może mieć jakikolwiek kontakt z dziećmi. 

 

Ze względu na przedstawione w filmie informacje, jako Delegat Episkopatu Polski ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży, zwracam się poprzez Nuncjaturę do Stolicy Apostolskiej o wszczęcie postępowania nakazanego przez motu proprio papieża Franciszka dotyczącego zaniechania wymaganego prawem działania.

 

Dziękuję osobom pokrzywdzonym, które decydują się opowiedzieć o doznanej krzywdzie. Apeluję, aby każdy, kto posiada wiedzę o wykorzystaniu seksualnym osoby małoletniej, pamiętał, że jest zobowiązany w sumieniu – i przepisami prawa – do złożenia zawiadomienia. Proszę księży, siostry zakonne, rodziców i wychowawców o to, by nie kierowali się fałszywą logiką troski o Kościół, skutkującą ukrywaniem sprawców przestępstw seksualnych.

Z bólem słyszę o cierpieniu każdej osoby pokrzywdzonej przez duchownego. Jest to zawsze wynik nadużycia zaufania, jakim obdarzony jest przedstawiciel Kościoła. Dlatego każda osoba pokrzywdzona powinna szybko uzyskać ze strony biskupa natychmiastową ofertę pomocy psychologicznej, duszpasterskiej i prawnej, z której mogłaby skorzystać, jeżeli będzie tym zainteresowana. Jest to podstawowy wyraz solidarności i odpowiedzialności Kościoła. 

 

Chcę równocześnie podkreślić, że zasadę współpracy między prokuraturą a Kościołem w celu ochrony osób małoletnich i ukarania sprawców uważam za rzecz potrzebną i dobrą. Taka obustronna współpraca musi być zawsze prowadzona w sposób przejrzysty i uczciwy, z zachowaniem wszystkich procedur. Dzięki niej nie tylko prokuratura otrzymuje potrzebne informacje od Kościoła, ale także instytucje kościelne mogą otrzymać dostęp do wyników postępowania dowodowego prowadzonego przez organy ścigania. Umożliwia to unikanie kilkukrotnego przesłuchiwania osób pokrzywdzonych oraz pozwala sprawniej i bardziej efektywnie prowadzić postępowanie kanoniczne.

 

Historie z filmu nie są prawdą o zdecydowanej większości księży. Nie możemy pozwolić na to, by skandaliczne przypadki przekreśliły dobro, które jest w Kościele. W zdecydowanej większości księża i siostry zakonne to ludzie z powołaniem, sumiennie wypełniający swoje obowiązki. Nie ma wśród duchownych miejsca dla osób wykorzystujących seksualnie małoletnich. Nie ma zgody na ukrywanie ich przestępstw. Ścigamy sprawców również po to, by stanąć po stronie dobrych księży i wraz z nimi pomagać wszystkim wiernym w odkrywaniu Bożej miłości.

 

+ Wojciech Polak

Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński, Prymas Polski

Delegat KEP ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży

Gniezno, 16 maja 2020 r.


Zarządzenie Arcybiskupa Katowickiego w sprawie sprawowania Sakramentu Pokuty i Pojednania z 16.05.2020 r.

ZARZĄDZENIE ARCYBISKUPA KATOWICKIEGO W SPRAWIE SPRAWOWANIA SAKRAMENTU POKUTY I POJEDNANIA z dnia 16 maja 2020 r.

 

1. W nawiązaniu do p. 4. Zarządzenia z dnia 4 maja br. ponownie zachęcam wiernych do korzystania w okresie wielkanocnym, który trwa do Niedzieli Najświętszej Trójcy (7 czerwca) z Sakramentu Pokuty i Pojednania i do pełnego uczestnictwa we Mszy świętej, tzn. z przyjęciem Komunii św. Jest to wymóg przykazania kościelnego. Można go wypełnić, uczestnicząc we Mszy św. również w dni powszednie, do czego usilnie zachęcam wiernych.

 

2. W celu ułatwienia możliwości przyjęcia Sakramentu Pokuty i Pojednania polecam powrót do praktyki dyżuru spowiedników w wyznaczonych i ogłoszonych wiernym godzinach, przede wszystkim przed każdą Mszą świętą, ale także dodatkowo w soboty oraz w innych terminach, stosownie do miejscowych tradycji i potrzeb.

 

Spowiedź może odbywać się:
a) nadal poza konfesjonałem (co jest zalecane) w przystosowanych pomieszczeniach, odpowiednio dezynfekowanych i często wietrzonych, z zachowaniem obowiązujących norm sanitarnych;
b) w tradycyjnych konfesjonałach – z zachowaniem szczególnej ostrożności i wszystkich obowiązujących norm sanitarnych, za co szczególną odpowiedzialność ponosi proboszcz/administrator parafii, a bezpośrednio spowiednik.

 

Niniejsze zarządzenie należy umieścić w gablotce i na głównej stronie internetowej parafii.
† Wiktor Skworc Arcybiskup Metropolita Katowicki
Katowice, 16 maja 2020 r., w święto św. Andrzeja Boboli, prezbitera i męczennika, patrona Polski
Ad. VA I – 24/20


Zapamiętaj mnie (90 dni)

Aby uzyskać dane do logowania zadzwoń: 32 733-39-42